W ubiegły weekend krokusy dały o sobie znać w 100% i czuć już wiosnę nawet w wysokich górach. My jednak postanowiliśmy poszukać jeszcze zimy i poszusować.
Wybraliśmy się do Strbskiego Plesa oraz Łomnicy Tatrzańskiej. Cóż można powiedzieć, w narciarskich kurortach wiosna też pcha się jak tylko może.

Strbskie Pleso. Tu śniegu jest jeszcze dość sporo (nawet na dolnej stacji) ze względu na położenie miejscowości, która znajduje się na wysokości 1346 mnpm.

Łomnica Tatrzańska. To co urzeka tu najbardziej, to oczywiście Łomnicki Szczyt 🙂 Tu pojeździć praktycznie można tylko na samej górze, na najbardziej stromym odcinku, jednak bardzo szybko pojawiają się muldy. Miejscami w dolnych odcinkach trzeba odpinać narty, ominąć błotko, kamienie i szusować dalej.