W Słowenii spędziliśmy aż jeden cały dzień, ale wykorzystaliśmy go na maxa. Z racji zapowiadanej niezbyt ciekawej pogody zrezygnowaliśmy z wyjścia na Triglav w imię zasady „co się odwlecze, to nie uciecze”.

Dlatego, że mieliśmy jeden słoneczny dzień do dyspozycji postanowiliśmy spędzić go na rowerze, zwiedzając podnóża Alp Julijskich.

Noc spędziliśmy na campingu w miejscowości Bohinjska Bistrica (13 euro), gdzie zostawiliśmy auto na cały kolejny dzień i wypożyczyliśmy rowerki.

Tras rowerowych jest mnóstwo, są niezwykle malownicze, przyjemne i urozmaicone. Ruszyliśmy nad jezioro Bohinjsko i dalej nad znany wodospad Savica (nam osobiście nie za bardzo się on podobał – duże tłumy ludzi). Po leżakowaniu nad jeziorkiem i uzupełnieniu płynów 😉 zwiedziliśmy dolinkę Voje. Co prawda pedałowania pod górkę było dużo, ale zdecydowanie warto było tam pojechać.

                                                                                                                                                                                                                               

POLECAMY NASZE PRODUKTY 🙂