Jako, że w ciągu całego tygodnia pracujemy na stoku, zdecydowaliśmy zrobić sobie w sobotę wolne i wyskoczyć na….narty 🙂

Podczas 4-godzinnego turowania w górę doliny Staroleśnej do Zbójnickiej Chaty przez głowę wielokrotnie przebiegała mi myśl: „Robisz to na własne życzenie”. Jednak na końcu zawsze czeka nagroda 🙂 kwaśnica, kabanosy i inne przysmaki nie smakują nigdzie indziej tak dobrze jak w górach. A zjazd do parkingu w Starym Smokowcu był kwintesencją smaku 🙂