No cóż.. po raz kolejny pogoda zdecydowała, że się tam znaleźliśmy. Przyznać muszę, że mieliśmy niezłego farta, bo zachmurzyło się zaraz po naszym zejściu ze szczytu.
Kitzstenhorn. 3203 mnpm. Nasz pierwszy trzytysięcznik.
Miejsce to jest dość popularne ze względu na to, że jest to całoroczny ośrodek sportów zimowych. Kolejka wyjeżdża pod sam szczyt, ostatni przystanek jest na wysokości 3029 mnpm. I tak też zrobiliśmy ze względu na ograniczony czas.
Ze szczytu jest przepiękny widok na Grossglockner’a, który jest najwyższym szczytem w Austrii oraz na zapory Wasserfallboden oraz Mooserboden, o których możecie przeczytać w innym naszym wpisie 🙂