W weekend zafundowaliśmy sobie emejzing trip na Szpiglasowy Wierch 🙂 Pogoda była idealna: słońce, jesień, zima, śnieg, praktycznie zero wiatru.
Wschodzik słońca był przepiękny ♥ a zimowa atmosfera przypomniała nam, jak bardzo już tęsknimy za zimą 🙂 chociaż schodząc coraz niżej i niżej, widząc kolorowe drzewa i piękną złotą polską jesień, mordeczki równie szeroko nam się uśmiechały 😀

Najpiękniejsza polska dolina 🙂

Na zachód słońca niestety (jak zwykle :)) się trochę spóźniliśmy. Oglądaliśmy jednak ostatnie promienie słońce uciekające w górę szczytu gór. Za to nie zaspaliśmy na wschodzik 😀 może dlatego, że była zmiana czasu i mogliśmy pokimać godzinę dłużej, a i godzina pobudki słonka też jest późniejsza ;D