Kategoria: Azja

Ararat (5137 m n.p.m.) – relacja z wyprawy

Tak jakoś wyszło, że będąc w Turcji wyszliśmy na najwyższy jej szczyt, czyli górę Ararat mierzącą 5137m n.p.m. Plan był inny..chcieliśmy początkowo pochodzić jedynie w okolicach góry, ale gdy ją po raz pierwszy zobaczyliśmy po prostu nas zahipnotyzowała. Dostojna, ośnieżona, samotna piramida królująca nad Turcją urzekła nas od pierwszego wejrzenia. Krótka lekcja historii Ararat nazywany jest…
Przeczytaj więcej

Kapadocja – w baśniowej krainie

Czerwiec, 2019r.  Czy to miejsce jest prawdziwe i zostało stworzone przez naturę? Od pierwszych chwil w Kapadocji to pytanie krążyło nam po głowach. Czuliśmy się jak na planie filmowym Gwiezdnych Wojen, w krainie totalnie nierzeczywistej, nieprawdopodobnej, baśniowej. Kapadocja jest miejscem, które zdecydowanie trzeba odwiedzić będąc w Turcji. Kilka słów o Kapadocji Kapadocja jest krainą historyczną…
Przeczytaj więcej

Penang – w poszukiwaniu dobrego jedzenia

Maj, 2019r.  Jadąc pomału w stronę Tajlandii zahaczyliśmy o wyspę Penang i miejscowość George Town słynącą z artystycznej duszy i pysznego jedzenia. Początkowo planowaliśmy spędzić tam około 2-3 dni i jechać dalej, jednak miasto wciągnęło nas w siebie i ostatecznie biesiadowaliśmy tam ponad tydzień 🙂 George Town Z reguły nie przepadamy za miastami i przeważnie staramy…
Przeczytaj więcej

Bali – “rajska” wyspa

Maj, 2019r. Po intensywnym czasie spędzonym w Nowej Zelandii, po przemierzeniu wielu kilometrów po górach, spaniu w namiocie przyszedł czas na ruszenie w dalszą podróż. Chcąc troszkę odpocząć, zrelaksować się i pobyć w miejscach egzotycznych wybraliśmy się na indonezyjską wyspę Bali. Nie ukrywam swojej wielkiej ekscytacji, nowy kraj, znów tak odległy od Polski, nowa kultura,…
Przeczytaj więcej

Skuterkiem przez Bali

Maj, 2019r. Już od pierwszych kroków postawionych na lotnisku na Bali czuje się azjatycki klimat, wszędzie jest mnóstwo hinduistycznych figurek, czuć zapach kadzideł i słychać klimatyczną muzykę. Podekscytowani na maksa ruszamy na podbój wyspy. Każdy kto wyjdzie poza lotnisko jest natychmiast atakowany przez dziesiątki taksówkarzy: “taxi, taxi, taxi!”, “Gdzie jedziecie?”, “taxi, taxi” i tak w…
Przeczytaj więcej

Nusa Penida – urocza koleżanka Bali

Maj, 2019r. O ile samo Bali nie przypadło nam do gustu, tak jej mała sąsiadka Nusa Penida skradła skrawek naszych serc. Skrywa ona wiele ciekawych, niespotykanych miejsc, w których wciąż nie ma zbyt wielu turystów, są za to piękne widoki, wspaniałe klify, krystalicznie czysta woda i zdumiewający świat podwodny. To tam po raz pierwszy w…
Przeczytaj więcej

Singapur w jeden dzień

Luty, 2019r.  Nigdy nie planowaliśmy zwiedzania Singapuru, ale tak się nam podróż poukładała, że mieliśmy 20 godzin na włóczęgę po mieście lwa. Lot z Bangkoku trwał niecałe 3 godziny i w Singapurze znaleźliśmy się o godzinie 3 w nocy. Padnięci znaleźliśmy kawałek podłogi na lotnisku i jak małe bobaski pogrążyliśmy się w głębokim śnie, żeby…
Przeczytaj więcej

Bukit Timah – o tym, jak zdobyliśmy najwyższy szczyt Singapuru

Luty, 2019r. Bukit Timah Nature Reserve, to rezerwat przyrody znajdujący się w dzielnicy Bukit Timah, zajmujący powierzchnię 164 ha i obejmujący ochroną największy w Singapurze zachowany pierwotny las deszczowy. Znajduje się tam wzgórze Bukit Timah, które jest najwyższym szczytem Singapuru o wysokości 164 m n.p.m.!  Niech Was wysokość nie zmyli, niby mały pagórek, ale jego…
Przeczytaj więcej

Festiwal Mani Rimdu w Tengboche

Październik 2016r. Raz w roku w otoczeniu majestatycznych himalajskich szczytów, w małej odległej wiosce odbywa się Mani Rimdu – najbardziej znany festiwal w rejonie doliny Khumbu w miejscowości Tengboche. Mani Rimdu odbywa się w dziewiątym miesiącu tybetańskiego kalendarza księżycowego, który według kalendarza angielskiego przypada pod koniec października. Mnisi z klasztoru śpiewają modlitwy i odprawiają wiele religijnych…
Przeczytaj więcej

Everest Base Camp, Gokyo Ri, Kala Patthar

Himalaje są tym miejscem na świecie, gdzie góromaniak musi być przynajmniej raz w życiu. Jednak mówię Wam, że na jednym razie się to na pewno nie skończy 🙂 I tak..po wyprawie na Annapurna Circuit w 2014 roku myśl o Nepalu krążyła w mojej głowie praktycznie codziennie. Jedynym rozwiązaniem było ponowne wybranie się do tej magicznej…
Przeczytaj więcej