Kanion Brent De L’Art

Kanion Brent De L’Art

Na informacje dotyczące kanionu natrafiliśmy zupełnym przypadkiem podczas przeczesywania internetu, w celu znalezienia ciekawych miejsc do zwiedzenia we Włoszech. Jadąc z Dolomitów w stronę Chorwacji mieliśmy tą miejscówkę akurat po drodze, więc długo nie zastanawiając się, postanowiliśmy tam podjechać. 

Kilka słów o kanionie

Kanion został wyryty w warstwach dwóch rodzai formacji skalnych (głównie węglanowych). Starsza (dolna) jest z ery kredowej, powstała około 100-60 milionów lat temu. Przez geologów nazywa się “scaglia rossa” (“czerwony łupek”). Jego cienkie, ułożone warstwowo skały osadzały się w morzach pelagicznych (otwartych) i składają się z wapieni gliniastych i marglowych. Białe i czerwone warstwy są na zmianę ułożone, te ostatnie mają swój kolor dzięki niewielkiej ilości tlenków żelaza. Młodsze (górne) warstwy skały pochodzą z epoki niskiego eocenu, około 50-60 milionów lat temu. Są one nazywane “scaglia cinerea” (“ashy shale”). Termin “ashy” odnosi się do szarego wyglądu tych skał, nie do ich pochodzenia.


W dwóch wyżej wymienionych epokach osadzały się tylko warstwy skalne. Sam kanion ma oczywiście znacznie młodsze pochodzenie. Po pierwsze, ze względu na proces tworzenia gór, warstwy skał musiały wyjść ponad powierzchnię morza. Wtedy strumienie powierzchniowe rozpoczęły swoją pracę. Większość rzeźbiarskich dzieł dokonały podczas ostatniej wielkiej epoki lodowcowej (15 000-10 000 lat temu) i proces rzeźbienia trwa do dziś.

 

Czerwone strzałki wskazują miejsca, gdzie znajdują się kaniony


Jak tam trafić?

Przyjechaliśmy rano (około 8) do miejscowości Sant Antonio di Tortal (w gps wpisaliśmy Brent De L’Art) z przekonaniem, że spotkamy tam pełen turystów parking. O dziwo było puściusieńko, a w stronę kanionu kierowały się jedynie 4 osoby. Sant Antonio to niewielka mieścinka, a parking znajduje się między domami. Odnaleźliśmy drogowskaz kierujący do kanionu i ruszyliśmy początkowo asfaltową drogą.

Po około jednym kilometrze skręciliśmy w lewo na ścieżkę wiodącą w dół przez las. Po straceniu około 100 metrów wysokości dochodzimy do mostku, z którego możemy wejść do kanionu Brent de L’Art. Pierwsze metry kanionu są spektakularne.

Po przejściu mostka natrafiliśmy na kolejny strumyk i skręciliśmy w prawo idąc w górę jego korytem. Początkowo wydawało nam się, że nic ciekawego tam nie znajdziemy, jednak po przejściu kilkudziesięciu metrów doszliśmy do kolejnego pięknego kanionu. Jest tam fajne korytko do kąpieli, ale woda ziiiimna 😉

Wróciliśmy z powrotem na mostek i kierowaliśmy się już głównym korytem w górę największego potoku. Początkowo przypominało to spacer po kamieniach wzdłuż rzeczki. Dopiero po jakichś 15 minutach ściany znów zaczęły rosnąć i takim sposobem doszliśmy do 3 kanionu.

Szliśmy wąziutką ścieżką w górę, a ściany kanionu nabierały coraz większych rozmiarów. Ścieżka zaczynała coraz bardziej zanikać, ale stwierdziliśmy, że skoro jest jakaś droga wydeptana, to musi ona gdzieś prowadzić 🙂 i tak doszliśmy na łąkę, a potem do głównej drogi i robiąc pętlę wróciliśmy na parking w Sant Antonio di Tortal.

Koszty:
– wejście do kanionu: 0 zł
– parking: 0 zł 
🙂

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *